Nasz blog

O PlenerachListopad 2016

Maciej Pieprzyca na Plenerach 2016

3 października uczestnicy Plenerów mieli okazję wziąć udział w niezwykłym spotkaniu z Maciejem Pieprzycą. Tematem dyskusji z reżyserem była analiza filmu ”Jestem mordercą”, który Filmspringersi mieli okazję zobaczyć dzień wcześniej i jak szybko się okazało w wersji dłuższej o 7 minut niż obecna, okrojona przez autora. Reżyser nie tylko opowiadał o swoim najnowszym dziele, ale też chętnie słuchał opinii o nim, omawiając z uczestnikami swój wybór scen do wycięcia.

Historia filmu sięga aż 1988 roku, kiedy Pieprzyca jako student dziennikarstwa wraz ze swoją grupą odwiedził wystawę komendy policji poświęconą sukcesowi służb w aresztowaniu domniemanego seryjnego mordercy – „wampira z Zagłębia” – Zdzisława Marchwickiego.

Pierwszym filmem poświęconym tej sprawie, zrealizowanym przez Macieja, był dokument opowiadający o procesie poszlakowym, w którym skazano na śmierć dwóch braci Marchwickich.

Tak daleko wstecz sięgająca historia filmu nie mogła nie sprowokować pytań o to, jak pracować nad tak długotrwałymi projektami, jak nie stracić miłości do nich i czy dobre jest takie przywiązanie do tematu (które to pytania przewijały się jeszcze kilkukrotnie podczas tegorocznych spotkań z twórcami).

Pieprzyca zwrócił uwagę słuchaczy na to, że dobrze jest wrócić do znanego sobie tematu, ale z innej perspektywy. Dlatego też on, robiąc film fabularny o Marchwickim, wiedział, że nie może stworzyć filmu rozliczeniowego o sprawie poruszonej w filmie dokumentalnym. To co go interesowało to inna perspektywa – wymiar ludzki tej historii; to jak zachowuje się człowiek w skrajnej sytuacji. Impulsem do spojrzenia na historię z punktu widzenia prokuratora, a nie oskarżonego, był fakt, że w 1992 roku prokurator, który prowadził tę sprawę, zmarł na atak serca. Pogłoski mówiły, że pierwszy atak przeżył w trakcie egzekucji Marchwickiego. To sprawiło, że Pieprzyca widział go także jako ofiarę tej sprawy i ówczesnego systemu.

Pieprzyca opowiedział o swojej metodzie pracy nazywając ją „szczerym zmyśleniem”.
„Mieszam fikcję i rzeczywistość. Uważam, że często się wymieniają. Często użycie fikcji wyjaśnia prawdę.”

Kolejnym aspektem, o którym szeroko dyskutowano, była przemiana bohatera i sposób jej pokazania. Pieprzyca przywołał kino moralnego niepokoju mówiąc o dwoistości bohaterów, która zawsze go interesowała. Starając się pokazać „jak bohater się oblepia”, Maciej korzystał właśnie z metody „szczerego zmyślenia”, które pozwoliło mu pokazać coraz bardziej narastające uwikłanie bohatera w systemie. „Sedno historii jest prawdziwe, ale tylko użycie fikcji na to pozwoliło.”

W ten sposób też budował scenariusz swojego filmu. Każde podejście było odejściem od dokumentacji. „Scenariusza się nie pisze, ale się poprawia”- podsumował swoją wieloletnią pracę nad fabułą.

Tekst: Magdalena Goszczyńska

Grudzień 2018
Listopad 2018
Październik 2018
Wrzesień 2018
Sierpień 2018
Lipiec 2018
Czerwiec 2018
Maj 2018
Kwiecień 2018
Marzec 2018
Luty 2018
Grudzień 2017
Listopad 2017
Październik 2017
Wrzesień 2017
Sierpień 2017
Lipiec 2017
Czerwiec 2017
Maj 2017
Kwiecień 2017
Luty 2017
Listopad 2016
Październik 2016
Wrzesień 2016
Sierpień 2016
Lipiec 2016
Czerwiec 2016
Maj 2016
Październik 2015
Wrzesień 2015
Sierpień 2015
Lipiec 2015
Czerwiec 2015
Listopad 2014
Październik 2014