Grupa Filmowych Adaptacji Teatralnych FAST działa na Plenerach po raz pierwszy. Jej uczestnikami są osoby zainteresowane przeniesieniem na ekran literackich spektakli i chcące eksperymentować z gotowymi już tekstami dramatycznymi. Projekty realizują w sumie dwie reżyserki i trzech reżyserów.

Adaptacje, nad którymi trwają prace, to: „Zdrada” Harolda Pintera, wariacja na temat dramatów Szekspira, tzw. „iShakespeare”, sztuka Marcina Wierzchowskiego – realizowana przez niego samego i „Dziś Wieczór” Luigiego Pirandello.

– Przyjechałem tu i widzę, że grupa świetnie sobie radzi beze mnie – żartuje Bodo Kox, koordynator artystyczny grupy. – Co mnie cieszy, bo bez sensu mówić ludziom, jak powinna pracować ich wyobraźnia. Zwracam uwagę tylko, kiedy widzę, że coś idzie niedobrze. Mogę powiedzieć, że zaproszeni tu młodzi ludzie od początku wiedzieli, czego chcą. Widać to było już po materiałach, które dostałem od nich przed Plenerami.

Teraz trwa montaż. Po nim dowiemy się, jaki jest efekt finalny i czy udało się zrealizować zamierzenia twórców.

Jak wiele ekip, grupa FAST zakończyła już zdjęcia. Zajmuje się teraz pracami postprodukcyjnymi. Wstępne „okładki” filmów powinny być gotowe do końca trwania tegorocznych Plenerów.

– Jestem na Plenerach po raz drugi, w zeszłym roku byliśmy tu z Wojtkiem Mecwaldowskim jako goście – dodaje Kox. – Teraz jestem opiekunem grupy i czuję, że powinienem przede wszystkim wykonać swoją pracę najlepiej, jak umiem. Wcześniej konsultowałem pomysły mojej grupy, byliśmy w kontakcie mailowym. Teraz właściwie już tylko patrzę, jak pracują. Chodzę sobie tu po Przegorzałach i wszędzie widzę ekipy i porozstawiany sprzęt. Ja jestem obserwatorem, jestem na zewnątrz tego dziania się. Ludzie kręcą, dyskutują, wieczorami dyskutują i piją alkohol. Są strasznie zaangażowani. Przyjeżdżają tu tylko ci, którzy naprawdę chcą się rozwijać i uczyć. Mnie to kręci. Tym bardziej, że jestem coraz starszy i sam patrzę już na wiele rzeczy z dystansem. A tutaj mogę poznać młodych twórców, przyszłe koleżanki i kolegów po fachu. Ba, nawet wyłapać nowe talenty, na przykład aktorów. Mam też możliwość obcowania z mistrzami. To bardzo intensywny czas.

Aleksandra Różdżyńska

Czarno - białe zdjęcie przedstawia reżysera Bodo Kox - photo Marian Folga
fot. Marian Folga